Gabinet cieni… asów

Zarząd Prawa i Sprawiedliwości chciałby powołać własny gabinet cieni czyli osoby, które będą monitorować poszczególne resorty i ministrów przyszłego koalicyjnego rządu Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Jak dowiedział się Newsweek, odbyły się już pierwsze rozmowy z kandydatami. Za politykę zagraniczną odpowiedzialny ma być Paweł Kowal lub Paweł Zalewski. Karol Karski miałby pilnować, czy Platforma Obywatelska wystarczająco dba o polskie interesy w Unii Europejskiej.
Recenzowanie przygotowań do Euro 2012 ma przypaść Elżbiecie Jakubiak. Nowego szefa resortu kultury miałby mieć na oku Jan Ołdakowski. Zaś ewentualne nieprawidłowości w ministerstwie zdrowia chciałby tropić Bolesław Piecha.

Jak mówi jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości:

Teoretycznie ministrami w gabinecie cieni powinni zostać odchodzący szefowie resortu, bo oni są najlepiej zorientowani w danej problematyce, ale nie wszyscy chcą się bawić w takie pozorowane rządzenie. [ ... ] Platforma jako opozycja powołała z szumem taki gabinet, a po dwóch tygodniach nawet najpracowitsi posłowie przestali cokolwiek robić. To była kompromitacja. Gdyby nasz gabinet miał pracować tak samo, to lepiej byłoby go nie powoływać.

Rzeczywiście z gabinetu cieni stworzonego przez Platformę Obywatelską wyszedł gabinet cieniasów. Posłowie, którzy mieli monitorować działalność rządu PiS znudzili się po kilku dniach i, jak go zgrabnie określił Kazimierz Marcinkiewicz z Gabinetu cieni wyszedł gabinet cieniasów. Ludzie, którzy mieli być gotowi z dnia na dzień przejąć poszczególne resorty nie wywiązali się ze swoich obowiązków choćby w minimalnym stopniu, a teraz Donald Tusk musi naprędce klecić swój rząd z ludzi przypadkowych i z łapanki.
Czy posłowie PiS-owskiego gabinetu cieni wywiążą się ze swego zadania czy też okażą się cieniasami jak przedstawiciele tego gremium w PO?
Czas pokaże…

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Napisz odpowiedź

Musisz być zalogowany żeby dodać komentarz.